Strony

wtorek, 26 marca 2013

Kuchnia + Pokój + Łazienka = Demolka czyli burzenie ścian.

W końcu zaczyna się coś dziać :) Ekipa remontowa przystąpiła do pracy, na pierwszy ogień idzie wyburzenie ścian, później wymiana instalacji. Mam nadzieję, że już za parę dni przekonam się, czy decyzja o połączeniu pokoju z kuchnią, była słuszną decyzją. Kilka zdjęć z dzisiaj, warto śledzić na bieżąco, bo będę dorzucać fotki z kolejnych dni :)









































27.03.2013

Powiem tak, jak dla mnie wow :) Nie spodziewałam się, że efekt będzie taki fajny!
























Ale fajna przestrzeń, szkoda tylko, że nie może tak zostać, ale rzeczy też gdzieś trzeba chować.





































Kuchnia trochę mała, ale jakoś damy radę.








Łazienka czeka jeszcze na powiększenie.








Powiększone wejście do salonu.





Przyszła jadalnia.





















A tak to sobie chcemy urządzić, szafa od strony korytarza, obok wejście, duży stół i zabudowa kuchenna w podkowę.







04.04.2013

I kolejne zmiany w naszym M. Teraz ekipa wzięła się za łazienkę, pomału widać jakiej będzie wielkości i co faktycznie się w niej zmieści a co nie. Na papierze to jakoś tak lepiej wszystko wyglądało. 5 m2 wydawało mi się, że to dużo przy blokowym standardzie, ale teraz mam obawy czy starczy...









































Przestrzeń, która powstała po korytarzu do kuchni dołączymy do łazienki i wykorzystamy jako wnękę pod zabudowę prysznica. 





29.04.2013

Długo musieliśmy czekać, aż prace pójdą na przód. Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko z górki :) Pomału widać jak przestrzeń po wyburzeniu ścian będzie zagospodarowana. 



Nowa, większa łazienka. 




Tak powstaje nasz prysznic.




Wejście do kuchni od strony korytarza...



...i wejście na korytarz od strony kuchni.





Kuchnia.



Jadalnia.





20.05.2013

Totalna klęska, kompletna katastrofa. Źle, źle wszystko źle, ściany się ruszają, wnęka pod prysznic wymierzona bez uwzględnienia typu drzwi jakie kupiliśmy, po prostu by się nie otwierały, instalacja elektryczna wystaje ze ścian... Przez ostatni miesiąc tylko chodzimy i sprawdzamy to co zostało zrobione, niestety wszystko nadaje się do poprawienia. Kolejne dni opóźnienia niestety nie motywują naszej ekipy remontowej do solidnego działania. W związku z tym jesteśmy zmuszeni zakończyć z nią współpracę i poszukać nowego podwykonawcy.

I parę "kwiatków" na zakończenie tego posta :)



Nowa instalacja elektryczna wystaje ze ściany.





Konstrukcja pod mocowanie drzwi wejściowych do łazienki, którą aż ciężko opisać. Profilu UA chyba nikt nie brał pod uwagę tworząc to dzieło.




Łączenia płyt bez zakładek, a wkręty wbite w płytę.




Wykończenie ścianki, które zdążyło już odpaść.





Zabudowa pionu na zasadzie byle jak byle było.








7 komentarzy:

  1. Będę śledzić :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. rosne i rosne .... ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. I co dzieje się dalej? Nie mogę się doczekać kolejnych zdjęć bo mam wrażenie że zmiany będą spektakularne :)

    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nasza ekipa remontowa miała trudności w związku z tym wszystko się przeciąga. Tak naprawdę od ostatnich zdjęć niewiele się zmieniło. Parę rowków pod instalację elektryczną przybyło. Najbliższe dni będą decydujące. Planowany koniec remontu (a w sumie to jego pierwszego etapu) 6 maj. Trzymam kciuki, żeby już nic niespodziewanego nie wyskoczyło :)

      Usuń
  4. Super, uwielbiam takie drastyczne przemiany :D Przepiękne okno w kuchnio-jadalni będziecie mieć, szkoda, ze nie może zostać taka otwarta przestrzeń i jeszcze do tego salon otworzyć... byłaby bajka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcielibyśmy bardzo taką otwartą przestrzeń, niestety korytarz to jedyne miejsce na wciśnięcie szaf, ale wydaje mi się że i tak będzie fajnie :)

      Usuń
  5. Szkoda, że ekipa dała ciała :(
    Na Twoim miejscu wrzucałabym link do świeżych postów, że tu również są zdjęcia i update'y.

    OdpowiedzUsuń